Ukryty „tryb bezpieczny” w Androidzie – po co nam on jak się do niego dostać?
Androida posiadam już długo, pomimo tego ten system ciągle potrafi mnie czymś zaskoczyć. Dziś całkowicie przypadkowo odkryłem dodatkową funkcjonalność w systemie, która pozwala nam uruchomić telefon… w „bezpiecznym trybie”. Gratka szczególnie ciekawa dla tych, którzy uwielbiają modyfikacje.
Tryb bezpieczny, jak sama nazwa wskazuje, pozwala nam uruchomić Androida w stanie, który będzie odporny na wszystkie modyfikacje. One będą działać, ale gdy pójdzie coś nie tak – system uruchomi się jakby nic się nie stało. Opcja bardzo przydatna w sytuacjach gdy instalujemy nowe aplikacje z dostępem do ROOTa, ale boimy się, że coś może pójść nie po naszej myśli.
Ten tryb jest również odpowiednikiem trybu awaryjnego w systemie Windows – podczas włączania telefonu załadowane zostaną jedynie oryginalne aplikacje i sterowniki, więc możemy być pewni, że zlikwidujemy usterkę gdy ta się pojawi.

Jak dostać się do tego trybu? Wystarczy niewiele, bo jedynie co musimy zrobić to wyłączyć telefon a później uruchomić go ponownie, tyle że z wciśniętym przyciskiem menu. Jeżeli mamy dotykowe odpowiedniki (jak w Galaxy S), musimy dbać o to, żeby wciskana opcja była zawsze wybrana (klawisze mogą mrugać, czyli uruchamiać się kilka razy, więc musimy wciskać je ponownie po przebudzeniu). U mnie na Samsungu działa, podobnie jak i na emulatorze z SDK Androida.
Po ponownym (normalnym) uruchomieniu telefonu zauważycie znany wam już wcześniej system. Mogą jedynie pojawić się problemy z widgetami, które nie zawsze będą chciały się uruchomić…


