MójDroid.pl

To jest już koniec... z Galaxy S (moje ostatnie wrażenia przed sprzedażą)

2011-03-21
|
Damian P.

Po prawie półrocznej (prawie - to dobre określenie w tym przypadku) przygodzie z Galaxy S, postanowiłem zamienić ten sprzęt na coś innego. Samego Samsunga będę wspominał jako bardzo dobre urządzenie, bo przez ten czas, nie brakowało mi w nim żadnej funkcji. W sumie, SGS jest (był?) odpowiedzią na iPhone 4, więc musiał trzymać poziom. Żegnając się z tym modelem, postanowiłem coś o nim napisać. Tak na pożegnanie... Może komuś to pomoże w wyborze, przy kupnie następnego Androida... Kto wie. Zapraszam do lekturki, gdzie postaram sie wspomnieć o zaletach jak i wadach tego modelu, ale takich widoczne po pewnym czasie.

Pierwsze wrażenie jest... mylne.

I to bardzo. Galaxy S po wgraniu modowanego oprogramowania, to kompletnie inne urządzenie. Bez niego też "fruwa", ale zdarzają mu się dosyć częste zadyszki w postaci czarnych ekranów. Oczywiście, można uruchomić ponownie (co w 99% rozwiązywało ten problem) urządzenie ale po pewnym czasie, staje się to bardzo denerwujące. Obecnie, na SGSa może pochwalić się sporym polem do popisu w kwestii wyboru oprogramowania (jako ROMu). Dostępny jest zarówno Android 2.3 Gingerbread jak i czyste Froyo. O większych modyfikacjach nawet nie wspominam - MIUI to klasa sama w sobie (niestety, nadal w fazie beta) a kolejne mody pojawiają się co chwila.

Wykonanie - nie takie złe, jak nam się wydaje

Przód Galaxy S w całości pokryto szkłem Gorilla, w przeciwieństwie do tylnej części. Tam znajdziemy tylko tani plastik. No może nie tani, bo ładnie błyszczy i nie rysuje się aż tak, jak zwykły. Wrażenie robi też waga smartphone'a. Samsung jest bardzo lekki - powiedział bym, że nawet ZA LEKKI. Nie raz miałem wrażenie, że gdzieś mi wypadł. Na szczęście, po kupnie pokrowca obawy te znikły. Jednocześnie pokrowiec przysłonił dwie inne wady. Pierwsza z nich to... hm... Obudowa. Chodzi mi tutaj o jej pokrycie, które jest bardzo, ale to bardzo śliskie. Telefon łatwo wypuścić z ręki, bo jak pisałem wyżej, prawie go nie czuć. Druga wada to przyciski. Wykonane zostały one bardzo drobno, co mi bardzo przeszkadzało. I znowu - łatwo wypuścić przez nie smartphone'a, bo cały telefon jest bardzo cienki. Może ja jestem taki ciamajda, ale z poprzednimi PDA nie miałem podobnych problemów.

Wyświetlacz

Trudno nie napisać o tej części obudowy. 4 calowe CUDO robi wrażenie - zarówno pod względem barw jak i reakcji na dotyk. Jednak wspomina się tutaj o wielu wadach w jego wykonaniu. Praktycznie wszędzie słuchać żale o tym, że PenTile jest zły (nie ostry, ma inną rozdzielczość - bla bla bla...). Ale tak naprawdę, w codziennym użytkowaniu nie zauważymy żadnej z wspominanych wad. Wyświetlacz nadal jest ostry i piękny. Kolory są naprawdę żywe, choć faktycznie - czasem przekłamane. Ale i na to jest sposób. Wystarczy wgrać odpowiednią aplikację o nazwie Galaxy S  Tuner i problem sam się rozwiązuje. Jedyny minus (według mnie) wyświetlacza SGSa to jego widoczność w słońcu. Przy czarnych elementach nie jesteśmy w stanie cokolwiek przeczytać.

Multimedia

Sporo tego. Galaxy S posiada wszystko to, co powinien posiadać nowoczesny smartphone. Ba! Niektóre funkcje są nawet ponad to. Mówię tu np. o Bluetooth 3.0 czy o DLNA. Układ Hummingbird naprawdę robi wrażenie swoją wydajnością, którą widzimy choćby w nowych grach czy emulatorach. Należy dodać, że sam układ jest nieco ograniczony. W rezultacie, SGS jest zdolny do wyświetlania "tylko" 57 klatek na sekundę. Podobnie rzecz ma się z aparatem fotograficznym i nagrywaniem w HD. Wcześniej nie miałem styczności z taką jakością, więc było to dla mnie coś rewelacyjnego. Ale tak naprawdę, wideo i zdjęcia ładnie wyglądają tylko na wyświetlaczu. Na PC jest już trochę gorzej. Nie mniej - to tylko telefon...

Dźwięk

Specjalnie wyróżniłem ten podpunkt. SGS na co dzień służył mi jako pełnowymiarowy odtwarzacz plików MP3 jak i FLAC. Sprawdzał się w tym ŚWIETNIE! Moja ulubiona para to PowerAMP i Voodoo Sound. Specjalny kernel uwalniał moc z specjalnego układu a PowerAMP - ten efekt jeszcze potęgował. Na moich AKG K518 dźwięki były bardzo czyste i wyraźne. O basach nawet nie wspominam. Głośnik? Z tym gorzej. Dla mnie jest on nieco zbyt cichy i trzeszczący. Do gier nadaje się idealnie, ale nic po za tym.

A gdzie klawiatura?

Można narzekać na brak sprzętowej klawiatury QWERTY, ale tak naprawdę po przesiadce z G1 - nie brakowało mi jej ani na chwilę. Ten podpunkt powinien znaleźć się gdzieś pomiędzy reakcją na dotyk a wyświetlaczem. Dlaczego? 4 cale to całkiem sporo a przy wyborze tylu klawiatur z taką reakcją, pisanie to czysta przyjemność.

Aplikacje? WTF!

SGS bez Androida byłby niczym. Tak jak wspominałem, obecnie dostępne jest zarówno Froyo jak i Gingerbread. Jak wiecie, są to obecnie najnowsze wersje Androida więc na chłopski rozum - wszystko powinno działać. Niestety, przez fragmentację Androida, aplikacje często różnie wyglądają. Nie bez znaczenia jest też nieco inna budowa ROMu w Galaxy S - przykładowo występują trzy pamięci. To potrafi nam nieźle namieszać, np. w nawigacji. Dla nowicjusza może być to nie lada problem, ale gdy już "ogarniemy" to wszystko staje się jasne:
  • 1 pamięć: System
  • 2 pamięć: SDCARD <-- tu powinno wszystko wędrować
  • 3 pamięć: Extented SDCARD

Cena

Duży plus Samsunga. W porównaniu do iPhone'a 4, SGS jest tani. Ja swój model sprzedałem prawie za 1100zł, co wydaje mi się niezłym wynikiem. Cena jest tymbardziej rewelacyjna, że w podobnej cenie mamy dużo gorsze urządzenia (dla mnie) takie jak np. Desire czy Milestone. Droższe też nie zachwycają - Desire HD nie jest tym, o czym marzę. Czyżby Galaxy S był złotym środkiem?

Jednak są i wady...

Bez wad się nie obejdzie, o nie... Najbardziej bolało mnie wsparcie ze strony producenta. Samsung nie jest wrażliwy na potrzeby swoich użytkowników, o czym mogliśmy się nie dawno przekonać. Przejście z Androida 2.1 do 2.2 Froyo trwało wiele miesięcy. Nawet nie chcę myśleć, co będzie z Gingerbreadem... Dobija mnie też wygląd Samsungowych aplikacji. O ile TouchWiz 3.0 mi bardzo się spodobał (od strony działania), tak odtwarzacz, kontakty czy wiadomości to kompletny szajs(ung).. Powinni jak najszybciej zmienić grafika! Z pewnością wielu z was narzekać będzie na baterię. 1Ghz, 4 cale, Super Amoled... To wszystko potrzebuje dużej baterii, a 1500mAh do takiej nie należy. Ja do swojego modelu dokupiłem drugą - za 20 parę złotych. Takie połączenie sprawdzało się bardzo dobrze i nie musiałem się do niczego ograniczać :-)

Podsumowanie

Ostateczny rachunek: Według mnie, Galaxy S to bardzo udane urządzenie. Multimedialne, nawet ładne, obecnie bardzo rozwinięte pod względem modyfikacji. Nic mu nie brakuje. I cena - 1200-1300 zł za nowy model to nie majątek. Za tą kwotę otrzymujemy coś, co nas nie zawiedzie. Wiecie co... chętnie kupiłbym go jeszcze raz. :-) A następcy? SGS II jest fajny, ale tak naprawdę nie widzę sensu w jego kupnie. Nie jestem zwolennikiem aż tak dużej mocy obliczeniowej w tak małym urządzeniu. Pierwszy SGS ma już jej nad to... Jeżeli macie pytania - piszcie, póki dużo pamiętam :-)