MójDroid.pl

Honeycomb i mit o "złych" (nieprzystosowanych) aplikacjach

2011-04-18
|
Damian P.

Podczas prezentacji nowego iPada, z ust prowadzącego (Steve Jobs) padła jedna liczba, która szczególnie źle została przyjęta w świecie Androida. Szczególnie tego nowego - dla tabletów. Jobs chciał pokazać, jak jego pseudo system na tablety jest rozwinięty - dziesiątki tysięcy aplikacji i gier kontra marna setka po stronie Androida... Jak jest naprawdę? Czy faktycznie jest aż tak źle?

Powtórzmy jeszcze raz. 100 aplikacji dla tabletów. Czy to dużo? Z jednej strony - tak, z drugiej niekoniecznie. Jednak zanim zacznę swoją gadkę o androidowych odpowiednikach, cofnijmy się w czasie i spójrzmy jak pierwszy tablet (iPad dla nierozumiejących) radził sobie z nieprzystosowanymi aplikacjami:

I co widzimy? Bajeranckie małe okienko. Oczywiście, można było je powiększyć ale dawało to nam po prostu odpowiednik przybliżenia cyfrowego. Innymi słowy - aplikacje rozciągały się do kranców wyświetlacza, co powodowało PIKSEOZĘ! Z perspektywy czasu nikt o tym już nie pamięta, ale gdy Android zaczyna swoją karierę z tabletami od razu pojawiają się narzekania na nieprzystosowane aplikacje. A ja - łapę się za głowę. Jakie nie przystosowania? To że dobre SDK stara się nadrobić wolne miejsce zamiast je "rozwalić na cały ekran"? W tym momencie wskażę następny cytat, tym razem z konferencji Google:
Jeżeli aplikacja została dobrze napisana w niższym SDK, na tablecie nie powinniśmy zobaczyć żadnych niedociągnięć.
I tutaj cały urok Androida względem iOSa. Aplikacje, które jeszcze nie zostały dostosowane do większego ekranu, wolne miejsce po prostu starają się wypełnić. Jeżeli jest to lista - pojawia się więcej elementów na niej. Jeżeli zdjęcia - miniaturki robią się nieco większe. Ot cała filozofia. Aby nie być gołosłownym, o to kilka przykładów (prosto z mojego tabletu): [caption id="" align="aligncenter" width="480" caption="Transportoid"][/caption] [caption id="" align="aligncenter" width="480" caption="WebShare"][/caption]

 

[caption id="" align="aligncenter" width="461" caption="Firefox"]Firefox[/caption] [caption id="" align="aligncenter" width="480" caption="Gadu Gadu"][/caption] [caption id="" align="aligncenter" width="461" caption="Kalkulator"][/caption] [caption id="" align="aligncenter" width="480" caption="PowerAMP"][/caption] [caption id="" align="aligncenter" width="480" caption="Simple Last FM"][/caption] [caption id="" align="aligncenter" width="461" caption="Earth"][/caption] Więc, jak naprawdę wygląda sytuacja z "złymi" aplikacjami? Te po prostu działają. Może czasami zdarzają się zbyt duże elementy, ale i tak jest to zdecydowanie lepsze rozwiązanie niż powiększanie rozciąganie malutkiej aplikacji na cały obszar... Damn u iPad-boys!