MójDroid.pl

Nowe usługi Google a Polska

2011-05-25
|
Damian P.

Ostatnio przydarzyła mi się niemiła historia związana z moim XOOMem... Przez przypadek uszkodziłem system plików, co zmusiło mnie do ponownej instalacji Androida 3.1. Wszystkie dane straciłem, ale jednocześnie zyskałem kilka nowych usług, które (przynajmniej w teorii) nie są dostępne w Polsce. I tak! Mówię tutaj o nowym Google Music, Movie oraz Books! Oto co sądzę o tych aplikacjach.

Books

Zacznę od tego, co najbardziej przydaje mi się w codziennym życiu - od "Google Books". Elektroniczne książki nie są niczym nowym i od dawna obecne były na Androidzie, choćby za pomocą odpowiednich aplikacji Samsunga. Jednak nowe "Books" to coś kompletnie coś inneg0 - lepszego, wręcz "o poziom wyżej" niż wcześniej. Dostępny jest jeden sklep, w którym do woli możemy wybierać spośród e-tytułów a po chwili - możemy je "zainstalować" w urządzeniu i po prostu czytać. Aplikacja wygląda bardzo ładnie, jest stabilna, obsługuje obrazki oraz polskie znaki - przynajmniej w książkach, bo w samym markecie często pojawiają się "krzaczki".

Ile dostępnych jest polskich książek?? Niestety, bardzo niewiele... Z popularnych polskich lektur - Pan Tadeusz, Lalka, Dziady - nie znalazłem ani jednej, co bardzo boli. Dostępne są za to przeróżne słowniki i leksykony ale nie te popularne książki... Damn u Google! Nie wspierany jest również format .epub, więc o imporcie możecie zapomnieć... Eh...

Movie (Movies Rentals)

Bezapelacyjnie najciekawszą z nowych usług jest wypożyczalnia wideo. Na mnie aplikacja ta również robi wrażenie - tytuły, które możemy pobrać lub wypożyczyć to w większości nowe filmy, które całkiem niedawno obecne były w kinach. Wśród nich znalazłem m.in. "Incepcję" czy nowego "Harrego Pottera". Niestety, jak można było się spodziewać, są to tytuły wyłącznie w Angielskiej wersji językowej. Polska wersja witryny już istnieje, ale tak naprawdę nie chcielibyście jej widzieć...

Jak działają same filmy? Po obejrzeniu darmowej próbki mogę powiedzieć tylko jedno - jest dobrze. Same filmy wyglądają ładnie, ale ładowanie ich ze serwerowni YouTuba po prostu boli. Zanim cokolwiek obejrzymy, musimy chwilę poczekać. Odtwarzany film był na pewno w jakości HD, co z resztą widać na screenshootach - poziom szczegółów jest bardzo wysoki.

Muzyka

Najbardziej upierdliwa aplikacja z dostępnych tutaj. Google Muzyka w Polsce nie chce działać i basta! Oczywiście, nic w tym dziwnego. "Music" w Polsce jeszcze długo będzie tylko marzeniem, ale szczerze... Nie ma za czym tęsknić. Podobnie jak w przypadku Movies, muzyka potrafi się długo ładować i wysyłać. Tak - istnieje manager wysyłania piosenek na serwery Google! Nie jest to zbyt wymyślne narzędzie, ale cóż... Działa.

Na moim urządzeniu Music nie chciało zbytnio współpracować, więc wolę nic nie pisać niż opowiadać głupoty... To jeszcze nie czas na takie wywody. Podsumowując - nowe usługi Google działają, ale to jeszcze nie to na co czekamy. Brak wsparcia dla popularnych formatów czy polskich czcionek to duże minusy a przecież Polski język jest obecny w systemie Googla. Dziwne? Z pewnością...