MójDroid.pl

Samsung Galaxy Tab 10.1 - hit czy kit?

2011-06-11
|
Damian P.

Samsung zaczyna właśnie nową, polską kampanię reklamową dla swojego najnowszego tabletu - Tab'a 10.1. Osobiście, nowe urządzenie niezbyt mi przypadło do gustu - brak portów takich jak HDMI czy microUSB to obecnie dla mnie spory minus i niedopatrzenie. Ale z drugiej strony, czy są to braki bez których nie możemy żyć? I czy warto się tym przejmować? Czy nowy Tab pokona iPada? Jak wiecie, na co dzień używam Motoroli XOOM. Sprzęt ten bardzo mi się podoba, bo oferuje to, czego wymagam od takiego urządzenia. Jednak i bez wad się nie obeszło, a te szczególnie widać przy Galaxy Tabie, który to zaległości Xooma nadrabia. Pierwsze wrażenie jest rewelacyjne, a na pewno dużo lepsze niż przy pierwszym dotknięciu Xooma - "dziesiątka" jest bardzo lekka, a kolory jej wyświetlacza są rewelacyjne.W tym momencie produkt Motoroli przegrywa z Samsungowym (Xoom swoje waży), i z tym nie ma co się kłócić. Ale czy to wada? Oczywiście, że tak, ale znowu nie aż tak duża, aby całkowicie Motorolę skreślać z listy wyboru następnego/pierwszego tabletu. Włączamy urządzenie i... zakochujemy się w wyświetlaczu. Kolejny raz widzę, że Samsung potrafi tworzyć dobre wyświetlacze. Kolory są piękne, czarny jest czarny, a biały... Mmm... I kolejny raz Xoom nic nie może powiedzieć - TFT LCD to niestety już przeszłość, ale znowu - w codziennym użytkowaniu ten wyświetlacz nie jest zły... Odblaski, spowodowane przez błyszczącą matrycę, również są tu obecne.

Po odblokowaniu Samsunga widzimy kolejną nowość - nakładkę TouchWiz, a raczej... nowe widgety w zasobach standardowego pulpitu. Stary, dobry launcher ale z nowymi dodatkami. Swoją drogą - nowe widgety są świetne! Bardzo kolorowe i ładne, a na dodatek całkiem czytelne. Takich dodatków w Xoomie brakuje, ale znowu nie jest to nic szczególnego. Zapewne, za kilka dni zobaczę je na swojej Motoroli w identycznym stanie. Ale nowy "TouchWiz" to nie tylko widgety - zmieniono pasek nawigacyjny (nowy wygląd ikonek + skrót do zrzutu ekranu) czy dodano dock. No właśnie - dock. Kolejna świetna sprawa! Mieszczą się na nim nie aplikacje, a ich mniejsze wersje, które mogą być otwierane zawsze wtedy, kiedy są nam potrzebne (zazwyczaj na chwilkę). Brzmi dziwnie, ale wszystko widać na poniższym zjęciu. Każda z "aplikacji" jest otwierana w małym okienku, co daje niespotykaną dotąd frajdę (i użyteczność zarazem)! I w tym momencie kończą się zalety "dziesiątki". Brak dedykowanych złącz to nadal spory minus (Samsung dodał jakiś dziwny port, do którego kabelki będziemy musieli dokupić sami...), gry nie-pod-Tegrę nadal nie działają a dodatki Samsunga w postaci aplikacji, chociaż ładne, to względem oryginałów nie zachwycają. GMail jest brzydki, podobnie jak kontakty czy kamera i odtwarzacz (na plus zaliczam chyba tylko aplikację od kalendarza). To ważne aplikacje, które jednak wolę w Googlowej, niezmienionej wersji. I żeby je przywrócić do stanu początkowego, znowu będę musiał grzebać w systemie... Xoom wygrywa też w wykonaniu - metal w połączeniu z gumą jest dużo lepszym rozwiązaniem niż świecący plastik, który był już porysowany przy wystawieniu sprzętu. To zdecydowanie robi na mnie złe wrażenie, tym bardziej, że moja Motorola nadal jest w idealnym stanie.

Kolejny brak to... brak slotu na karty pamięci. Nie ma co, ale ten jednak działa na Xoomie, a w Samsugnu tego elementu nie ma... To już przekracza wszelkie granice, tym bardziej, że Honeycomb nie posiada trybu masowego. Jak będę wgrywał pliki? Chyba przez Kiesa... Istne Apple. Podsumowując: Galaxy Tab to ciekawe urządzenie, ale jeżeli potrzebujecie kart pamięci czy wyjścia HDMI i USB to zainwestujcie w coś innego... Samsung braki rekompensuje dobrym wyświetlaczem i zgrabnością, której brakuje konkurentom. Jednak moim zdaniem, nadal dużo lepszym wyborem jest Xoom albo Transformer, które oprócz podobnej specyfikacji, mają jeszcze spore zaplecze na XDA-Developers.