MójDroid.pl

Wojnę z Facebookiem czas zacząć - oto Google +!

2011-06-28
|
Damian P.

Dolina Krzemowa zawsze słynęła z częstych sporów między wielkimi korporacjami. Tak było (jest?) z Apple i Microsoftem, Ebayem i Amazonem a ostatnio - z Facebookiem i Google. Każda z firm ma swoje źródło, z którego czerpie duże korzyści co oczywiście nie podoba się drugiej stronie. I to widać - Facebookowi brakuje dobrej wyszukiwarki a Googlowi społeczności, więc serwisy aby wypełnić "lukę" przygotowują swoje wersje portali. I o to pierwszy z nich - Google Plus, który wymierzony jest prosto w społeczność Marka Zuckerberga! Powiem szczerze, że nie spodziewałem się takiej reakcji po Googlu. Owszem, pod szyldem tej firmy powstawały już społeczne rozwiązania, ale "+" to coś znacznie lepszego. Co więcej, proces rozprzestrzenienia Plusa już dawno się rozpoczął, choć na pierwszy rzut oka my tego nie widzimy (o tym nieco niżej). Ale powoli - o co w ogóle chodzi? Jak pewnie zauważyliście, od pewnego czasu w sieci pojawiają się rozwiązania, które mają nam zapewnić dostęp "do wszystkiego" z każdego miejsca na ziemi. Tak, chodzi o tzw. "chmurę", która pozwala nam przechowywać (i edytować) przeróżne pliki w odpowiednich portalach. Dla przypomnienia - Google "w chmurze" oferuje m.in. dokumenty (Docs), dyski (Drive), maile (GMail), muzykę, zdjęcia (Picassa) jak i Bookmarks wraz z całą gromadą tzw. "Apps". Jest tego sporo, więc firma z Mountain View ma w czym wybierać. Dodatkowo, ostatnio wypuszczono "+1", odpowiednik "Lubię to" ale właśnie dla wielkiego giganta. Dziś wszystko to przyjmuje spójną całość - w nowym serwisie społecznościowym o nazwie "+".

Zatem Plus to nic innego jak łącznik między wszystkimi częściami Google. Jeżeli korzystamy z rozwiązań Google razem ze znajomymi, to otrzymujemy całkiem duże medium. Wszystkie elementy zostają połączone w całość przez co widzimy wszystko o wszystkich. W "+" znajdziemy popularną tablicę z wpisami z "Buzza", miejsca z "Maps", polecane z "+1", dokumenty z "Docs", czat (z wideo z "Talka") oraz zdjęcia z "Picassa" . Całkiem jak na Facebooku, ale o poziom wyżej. Wszystko to robi piorunujące wrażenie, a Android (jak pewnie się domyślacie) ma być jednym z środków przekazu tych wszystkich informacji. Każda z funkcji ma ogromne wsparcie i rzeszę fanów, głównie przez długi czas istnienia.

Ale to jeszcze nie koniec - wśród głównych cech portalu wymienia się tzw. "koła", które mają symbolizować/pokazywać nam jak łatwo można dzielić się różnymi wydarzeniami ze znajomymi jak i rodziną. Wystarczy kilka dotknięć, a nowa informacja powędruje do odpowiedniego kręgu wśród naszych kontaktów. Dodatkowo, koła w połączeniu z mapami mają nam oferować poznawanie nowych ludzi - po dodaniu zainteresowań (o nich nieco niżej), zobaczymy osoby w naszym pobliżu, które komentowały/polubiły te same elementy co my. Ciekawe! Kolejna ciekawa funkcja to "Sparks", czyli zainteresowania. Jak pewnie się domyślacie, będą to wiadomości jak i reklamy spersonalizowane specjalnie pod nas. Dodając "informatykę" do zainteresowań dostaniemy kontent o informatyce. Wspaniale! Wraz z całą społecznością do marketu trafiła dedykowana aplikacja do obsługi tego portalu, wraz z opcją automatycznej synchronizacji (np. po wybraniu Picassy wszystkie nasze zdjęcia automatycznie będą wgrywane do profilu na plusie). Prezentuje się równie dobrze co sam portal, ale żeby dostać się do bety musimy mieć zaproszenie. Niemniej, warto popatrzeć na to co będzie się działo (a będzie dużo!).