MójDroid.pl

Fuugo - aplikacja, którą chciałbym widzieć w Polsce

2011-11-14
|
Damian P.

Polska jest naprawdę dziwnym krajem. Amerykanie na przykład świetnie się dogadują, przez co nowe (ciekawe) usługi powstają jedna na drugiej. Szczególnie podobają mi się opcje z mobilną telewizją, niekoniecznie tą po specjalnych standardach jak DVB-T, a jedynie przez sieć komórkową. Powstał Netflix, który pozwala każdemu z nas kupić film i oglądnąć go w spokoju na wybranym przez nas samych odtwarzaczu, a dziś premierę miała kolejna aplikacja tego typu - Fuugo z nastawieniem na kanały dostępne w tradycyjnych sieciach. Fuugo to nie jedna aplikacja, a cały zestaw narzędzi, które pomogą nam w oglądaniu telewizji. Usługa wygląda imponująco - jeżeli posiadamy komputer z Windowsem lub Makiem albo jeden z nowszych smartfonów, jesteśmy w stanie korzystać z Fuugo. Transmisja może odbywać się na dwa sposoby - przez sieć i lokalnie. Pierwsza opcja jest przeznaczona głównie dla smartfonów, które zawsze mamy ze sobą. Twórcy właśnie w ten sposób reklamują aplikację - jako dostępną z każdego miejsca na świecie. Druga to tradycyjne przesyłanie obrazu przez sieć WiFi lub tuner, który wydaje się w być wymagany do obu sposobów transmisji (filmy są przesyłane z naszego domu do smartfona, tak mi się wydaje). Fuugo zapewnia również nagrywanie programów, zarządzanie listą przyszłych nagrań czy przypomnieniami o trwającym serialu czy meczu. Ogólnie cała gama usług, która jest przydatna dla każdego wielbiciela filmów. Szkoda, że my mamy tylko biedną Iplę...