MójDroid.pl

Google, co z twoimi wielkimi projektami?

2011-12-13
|
Damian P.

Czas mija i nie da się go zatrzymać. Podobnie jest i z postępem, który mknie do przodu, i chociaż ma sporo prób powstrzymania, to wcześniej czy później ukaże się coś nowego. Jednak zatrzymać mogą się osoby i firmy, które nieprzystosowane do warunków panujących na rynku, mogą szybko upaść. A przynajmniej ich pomysły i usługi, które nie są rozwijane, a przecież miały tyle wnieść do dzisiejszego świata... I tak jest z Googlem, który masowo wypuszcza nowe zabawki, a później... Je porzuca.

 

Prezentacja Androida 3.1 kręciła się w okół kilku elementów: tabletów, które miały zalać rynek, modułów Arduino oraz Google@Home. Pewnie teraz łapiecie się za głowę i zastanawiacie, czym są ostanie dwa elementy. No właśnie... Dziś o nich już nikt nie pamięta, bo po co, skoro nic z tego nie będzie?

Arduino to popularne moduły do tworzenia urządzeń elektroniczno-mechanicznych. Jest to nic innego jak specjalnie zbudowana płyta główna z wyjściami, które każdy z nas może dowolnie zaprogramować. Jakie to daje możliwości, chyba nie muszę mówić. Do w/w płyty można dodawać kolejne elementy, łącznie z sensorami, które razem będą świetnie współpracować. Na konferencji Google I/O pokazano przykładowe możliwości - diody LED, które mogą tworzyć napisy, grę z labiryntem i kulką, kontrola kolorów poszczególnych lampek. Super, ale nic z tego. Dziś mało kogo to obchodzi. Po prezentacji zbudowano kilka urządzeń, jak samochodziki czy proste roboty, i na tym wszytko się skończyło. Poszczególne części zalegają tylko w magazynach i nawet całkiem atrakcyjna cena (od 200 zł) nikogo nie zachęca. A szkoda, sam chętnie bym coś zmajstrował... Jednak brak pomocy czy wsparcia szybko ten zapęd ostudza.

Google@Home to kolejna super funkcja bez przyszłości. Kontrola urządzeń w domu przez smartfony i komputery z systemem od Google jest dla wielu spełnieniem marzeń - przecież podobne rozwiązania widzieliśmy w filmach z superbohaterami, a kto z nas nie chciałby zostać jednym z nich? Co prawda wprowadzono podstawowe funkcjonalności, jak zdalna kontrola muzyki z Androida, ale na tym wszystko się skończyło. Teraz nikt nie wie, jak by to miało wyglądać. A tak mało brakowało. Oczywiście podobne projekty mają się dobrze, chociaż nie są tak rozbudowane jak pomysł od Google. 

Podobnych pomysłów jest wiele, te wyżej to tylko dwa przykłady z setek podobnych. Pytanie tylko, dlaczego Google to wszystko porzuca. Przecież są to dobre pomysły, które mogłyby zrewolucjonizować obecne środowiska. Może jednak kiedyś do tego wrócą.. Oby tylko nie było za późno. Konkurencja jest tuż za rogiem.