MójDroid.pl

Chrome dla Androida wydany, nie ma jednak powodów do radości...

2012-02-07
|
Damian P.

O mobilnej wersji Chrome (ale takiej z komputerów) mówiło się od dawna. Pojawiały się przecieki, spekulacje, pomysły - zdarzało się nawet, że co kilka dni otrzymywaliśmy nową sensację, która niby miała pochodzić prosto od samego Google. I tak naprawdę nie ma się czemu dziwić - w końcu na rynku obecne są już niezłe jakościowo produkty konkurencji, z genialną Operą Mobile na czele. Więc wcześniej czy później Chrome Mobile musiało się pojawić... Dziś nadszedł ten dzień i zamiast odczuwać radość denerwuję się, bo oczywiście nowa przeglądarka nie uruchomi się na moim dwutygodniowym smartfonie z dwoma rdzeniami...

O co chodzi? Jak można się domyślić, przeglądarka od twórcy Androida jest dostępna tylko na najnowszą wersję oprogramowania - czyli na Ice Cream Sandwicha. A ten rzecz jasna nie jest popularny tak jakbyśmy tego chcieli.  Na dzień dzisiejszy Android 4.0 jest obecny na jakimś 1% działających urządzeń. Po prostu super... Co można powiedzieć o samej przeglądarce? Niezbyt wiele, z oczywistych względów. Promocja nowego gracza na rynku nie jest z pewnością spektakularna - na odpowiedniej podstronie w Android Markecie zauważymy jedynie słabą grafikę i filmik, z którego również nie dowiemy się zbyt wiele. "Chromowy" styl (duża liczba jaskrawych kolorów oraz przycięcia w odtwarzaniu) obecny w marteriale wideo jest tak dokuczliwy, że trudno cokolwiek zauważyć. Kolejna wada, eh... Z tego co udało mi się dowiedzieć od posiadaczy ICSów w wersji beta, Androidowy Chrome działa całkiem przyzwoicie. Uwagę z pewnością przykuwa udane połączenie z najnowszą wersją systemu - przesuwając palcem w lewo i prawo przełączamy zakładki, które swoim wyglądem przypominają normalną, "dużą" wersję przeglądarki. Kolejnym atutem jest synchronizacja, która działa tutaj bezproblemowo. Tyczy się to również aktywnych sesji, gdzie po uruchomieniu "małego Chrome" zauważymy aktywne zakładki z komputera. Teoretycznie więc wszystko super, w praktyce jednak - wielka klapa...