MójDroid.pl

Uprawnienia aplikacji w Androidzie - jak sobie z nimi radzić (i blokować w razie potrzeby) [ROOT]

2012-05-11
|
Damian P.

Jedną z niepodważalnych zalet systemów takich jak Android czy iOS jest obecność uprawnień dla programów. Podczas tworzenia nowych aplikacji na jeden z tych systemów, programista aby móc wykorzystać pewne dostępne funkcje musi użyć w konfiguracji taga, który zarówno poinformuje użytkownika o wymaganiach, jak i pozwoli właśnie na korzystanie z wybranych zasobów. Niestety, nadal jest to niedopracowana usługa, bo twórcy oprogramowania mogą dowolnie prosić o dostęp do funkcji, a my podczas instalacji kolejnych dodatków możemy jedynie popatrzeć na to co od nas wymaga programista. Jak poprawić takie niedociągnięcia, i w razie nadużycia uprawnień skutecznie je zablokować?

Taka blokada uprawnień dla wybranej aplikacji jest bardzo prosta w realizacji, wymaga od nas jednak wcześniejszego przygotowania smartfona. Chodzi mi tutaj oczywiście o dostęp do korzenia systemu, czyli wykonanie tak zwanego roota. I tutaj ważna uwaga - wbrew powszechnej opinii, nie jest to proces przy którym tracimy gwarancję. Jeżeli nie będziemy zmieniać wgranego oprogramowania (a więc pozostanie ono takie jakie jest), to zachowamy pełną ochronę smartfona w razie uszkodzenia.
Jeżeli nadal nie wierzycie w te słowa, to równie dobrze (na potrzeby tego poradnika) możecie wykonać tak zwane "tymczasowe rootowanie", czyli dostęp do korzenia ale tylko w obrębie włączonego Androida. I to działa, w końcu tą operację możemy wykonać instalując jeden program z sklepu Play. 

Jeżeli mamy już ROOTa, następnym krokiem będzie wybranie metody, która pozwoli nam skutecznie zablokować niektóre uprawnienia w wybranej aplikacji. Sposoby są dwa: pierwszy to zmiana całego systemu na mod Cyanogena, drugi to zainstalowanie pojedynczej aplikacji.

Oczywiście, jeżeli nie mamy pełnego roota to medota numer jeden automatycznie odpada. I dlatego napiszę tylko o drugiej - Cyan od początku reklamuje takie dodatki, i można znaleźć je w ustawieniach systemu, jeżeli was to interesuje.
Więc instalujemy aplikację. Takich, które pozwalają nam na to co chcemy zrobić jest co najmniej kilka w Android Markecie. Ja osobiście polecam LBE Privacy Guard, ponieważ sam z niej korzystam i - póki co - nie zawiodła mnie ani razu. Program jest bardzo lekki i przejrzysty, więc nawet bez tego poradnika poradzicie sobie w obsłudze.

Główne okno LBE to menu, w którym możemy wybrać jedną z trzech akcji - zablokować dostęp do internetu dla wybranych programów, zmodyfikować uprawnienia aplikacji i przejść do wbudowanych ustawień. Nas interesuje oczywiście kategoria numer dwa - przechodzimy więc do niej i widzimy takie okno:

Jest to lista uprawnień, które są wymagane przez obecne w systemie aplikacje. Gdy wybierzemy jedną z kategorii, zauważymy nieco inny ekran - listę programów, które korzystają z wybranego uprawnienia. Ciekawie rozwiązano tutaj sprawę zaufania - programy, które są już długo znane w Markecie (lub są programami systemowymi) posiadają inny status niż te, które nie są popularne. Oryginalne, i użyteczne co ważne.

Końcowym etapem jest blokada danego uprawnienia. Klikamy aplikację i pojawia się menu, w którym znowu wybierzemy jedną z trzech opcji: zablokuj, zezwól lub informuj o wykorzystaniu. Nazwy mówią same za siebie. Ostatnia opcja w realizacji wygląda o tak:

Jeżeli więc panicznie boicie się niektórych programów, LBE Guard będzie dla was bardzo przydatny.

 

 

Najlepsze alternatywy dla tego programu to PDroid, DroidWall.