MójDroid.pl

Google Now - aplikacja, która zasługuje na miano... najlepszej? Mini-Recenzja po długim czasie użytkowania

2012-08-20
|
Damian P.

Androida używam od pierwszych, ogólnodostępnych wersji Alfa. Przez ten czas, od momentu premiery, całość zmieniła się tak bardzo, że pierwsze obrazy koncepcyjne nic a nic nie przypominają tego, co mamy dostępne dzisiaj w naszym telefonie. Na dodatek, cały system niedawno przeszedł metamorfozę (prezentacja Ice Cream Sandwicha), a dosłownie przed chwilą - kolejną, mniejszą, ale równie ważną jak ta z wprowadzeniem 4.o.  I na tej drugiej, niepozornej zmianie chciałbym dziś się skupić - a dokładniej na jednym z jej elementów, aplikacji Google Now. Od razu muszę powiedzieć, że nie spodziewałem się tego, co Google Now mi pokazało przez mniej więcej miesiąc użytkowania. Nie powiem, że jestem zaskoczony, bo Google już wcześniej tworzyło ciekawe aplikacje, ale raczej jestem pozytywnie nastawiony do tego produktu. Zaczynając jednak od początku. Czym jest Now? W skrócie, jest to aplikacja, która znajduje się w centrum wszystkich usług od Google. Ten lekki programik potrafi analizować nasze ruchy w sieci, odpowiednio je interpretując, aby w końcu zaproponować nam to, co potrzebne i odpowiednie. Ostatecznie wyniki w postaci różnych kart widzimy w aplikacji z wyszukiwarką. Jak można się spodziewać po zasadzie działania, aplikacja do poprawnego funkcjonowania potrzebuje czasu. Dokładniej to wspomnianych w tytule miesięcy. Dlatego więc, jeżeli cokolwiek w Google Now was zainteresuje, pamiętajcie, że odpowiednie wyniki będą widoczne po pewnym czasie (niekoniecznie miesiącu, u mnie po tygodniu pojawiały się inne zakładki niż pogoda). Czym program mnie zaskoczył? Tak naprawdę niczym szczególnym, on po prostu sprawdza się w specyficznych sytuacjach, odpowiednio "ułatwiając nam pracę".

Pierwsza karta, która była u mnie widoczna, to oczywiście ta z aktualną pogodą. Ale nie jest to zwykłe pokazywanie aktualnej temperatury na zewnątrz - Now automatycznie dostosowuje się do warunków i czasu, więc gdy nadciąga burza - zostaniemy o tym powiadomieni. W jej trakcie powiadomienie na pasku zmieni ikonę i opis, a po fakcie - całość wróci do normalnego stanu. Dodatkowo, jeżeli interesują nas dokładniejsze dane, wystarczy że dotkniemy owe powiadomienie. Ukaże nam się karta z pogodą na kilka dni, a klikając i ją, zobaczymy naprawdę szczegółowe zamiany w ciągu dnia.

Kolejne karty były bardzo losowe, i jak pisałem wcześniej - pojawiają się wtedy, gdy zamierzam coś zrobić i szukałem tego na przykład w Google.com. Chociaż niekoniecznie, w końcu całość jest analizowana na podstawie naszej googlowej-historii. I tak na przykład, przez ostatnie dwa dni, aplikacja przypominała mi, że zaczyna się kolejny sezon w hiszpańskiej lidze piłki nożnej. Now wykrył, że kibicuję Realowi Madryt i przypomniał mi, że wczoraj odbył się pierwszy mecz w lidze. Karta pokazała z kim mój ulubiony klub gra (Valencia), kiedy (wczoraj) i o jakiej godzinie (19:00). Ja oczywiście nic nie wpisywałem, samo wskoczyło... Jak można się spodziewać, powiadomienia zmieniały się cały czas. W trakcie meczu widoczna była tabela z wynikiem, a po 90 minutowym spotkaniu - ostateczny wynik (niestety, tylko remis...).

Często pokazują się również karty związane z podróżowaniem. Niestety, ani razu nie podpowiedziano mi aktualnego rozkładu jazdy pociągiem czy tramwajem, za to praktycznie za każdym razem widziałem odległość od mojego domu, wraz z stanem panującym na drodze (mam tu na myśli korki i tym podobne). Czasami, gdy przechodziłem obok jakiegoś ciekawszego budynku, program przypomniał również co w nim się znajduje. Tak więc teraz wiem, gdzie w Krakowie znajduje się salon Fitness (akurat nie wiem po co mi to ;)) czy dobrze oceniana restauracja. W obu sytuacjach widziałem zarówno ocenę z Zagat jak i mapę dojazdu.

I takich ciekawostek jest więcej - program podpowiada gdzie jest najbliższa poczta, gdy chcemy wysłać list, bank, gdy chcemy opłacić rachunki, a rano gdy wstajemy - mówi nam, że mamy coś do zrobienia (bo przecież korzystaliśmy z kalendarza). Na plus, co ważne, wszystkie wiadomości były obecne w naszym języku (co widać po screenach). Wyszukiwania jedynie zawodzą, i te czasami musimy wypowiadać po Angielsku. Ale nie ma co narzekać, w końcu to nie dla nas... PS. Google Now działa również na ICSie, jak widać :) Na XDA dostępne są paczki do instalacji programu.