MójDroid.pl

Didgeridoo! Pierwsza gra nowego polskiego studia, czyli wspierajmy swoich!

2012-09-04
|
Damian P.

Jakiś czas temu odezwała się do mnie pewna osoba, która chciała, abym pomógł jej w promocji swojej gry. Jak sami pewnie wiecie, polskich twórców gier w Android Markecie (jak i na świecie!) jest bardzo mało, więc z chęcią zgodziłem się na tą małą przysługę. Tytuł nie był wtedy jeszcze gotowy, ale po kilku tygodniach, albo nawet i miesiącach, dostałem odzew, że całość jest już gotowa - dlatego więc też prezentuję wam to, co programistom z "Doodle Apps" udało się stworzyć. Co prawda nie jest to poziom gier takich jak Shadowgun czy Angry Birds, ale na pierwszy raz wyszło całkiem nieźle. 

Czym jest Didgeridoo? To prosta dwuwymiarowa gra, w której wcielamy się w postać skaczącej po platformach piłeczki (z głową gąbczastego węża :>). Nasze zadanie to oczywiście zbieranie przedmiotów porozrzucanych na mapie oraz omijanie przeszkód, które co jakiś czas pojawiają się na naszej drodze. Co ważne, nasz bohater może poruszać się tylko w jedną stronę (w prawo), a jego prędkości nie możemy zmieniać. Oznacza to, że każdy błąd będzie przybliżał nas do zakończenia poziomu, bo przy dłuższym zatrzymaniu po prostu wypadniemy za obszar gry.

Piłka, jak każdy gumowy przedmiot, potrafi nieco zmieniać swój kształt. Tutaj jest podobnie, Didgeridoo może nieco się spłaszczyć lub podskoczyć, aby ominąć na przykład stojące przed nim pudło. Jako, że jest to jedyna opcja sterowania w tej grze, poszczególne kontrolki są bardzo proste i zajmują bardzo mało miejsca na ekranie. 

Jednak aby nie było za łatwo, z czasem w grze pojawia się coraz więcej przeszkód, aż w końcu, aby przejść poziom, należy mieć sprawność typowych ninja. Całość w końcu szybko się porusza, widzimy przeszkody, a gruntu pod gumowymi nogami jest coraz mniej.

Jakie mogę mieć zastrzeżenia do tej produkcji? Cóż... Jako, że jest to pierwszy twór tego studia, niektóre elementy rozgrywki kuleją. Grafika jest słaba, fabuła nie powala, animacje są nierozwinięte, a poziomów niezbyt wiele. Jednak, z tego co można wyczytać na stronie gry w Google Play Store, wkrótce dostępna będzie aktualizacja, która doda zarówno nowe mapy jak i przeciwników.

Podsumowując - warto przyjrzeć się tej gierce chociaż przez chwilę, nas to nic nie kosztuje, a przyszłym polskim twórcom może pomóc. Sam tworzę aplikacje (oraz zaczynam tworzyć gry! Ale do tego jeszcze daleko) i wiem, ile czasu wymaga stworzenie czegokolwiek, co nie zamyka się z błędem. Kto wie, może za rok "Doodle Apps" będzie znane z najlepszych gier na Androida... Jeżeli im nie pomożemy, to się nie dowiemy :)