MójDroid.pl

OPPO Find 5, czyli dlaczego niektóre podrabiane smartfony (z Chin) są takie dobre?

2012-10-22
|
Damian P.

Kolejny raz ktoś na jednym z kanałów Reddita (dokładniej to na tym związanym z Androidem) zadał dobre pytanie - tym razem autor był ciekawy, dlaczego niektóre podrabiane smartfony znanych marek posiadają tak dobre specyfikacje, podczas gdy wypromowana konkurencja ledwo za nimi nadąża. Szczęśliwym trafem do dyskusji dołączyła się osoba, która ten temat zna z drugiej strony... I wnioski płynące od niej są więcej niż dobre! Autor bezpośrednio zapytał o smartfona OPPO Find 5 - telefon, który oferuje między innymi 5 calowy wyświetlacz z rozdzielczością Full HD (!), 4-ro rdzeniowy procesor od Qualcomma (!!) i 2 gigabajty pamięci RAM (!!!). Połączenie tak ciekawe i udane, że nie jedna osoba z pewnością skusiła by się na ten model, gdyby tylko sama firma była lepiej znana. No właśnie - gdyby. Przypadkiem okazuje się, że powyższy OPPO to tak naprawdę HTC. Kto czyta informacje o nowościach w świecie smartfonów ten wie, że firma z Tajwanu w ostatnim czasie zaprezentowała coś bardzo podobnego technicznie - smartfona J Butterfly. Skąd więc wnętrzności tego drogiego urządzenia w jakimś "chińczyku"? Odpowiedź jest bardzo prosta. Wielkie firmy, jak właśnie wymienione wyżej HTC, zamawiają ogromne ilości podzespołów (w tym m.in. obecne w obu procesory Snapdragon czy wyświetlacze Full HD). Jako, że jest to dosyć krucha elektronika (wrażliwa na wady), twórca smartfonów zawsze dostaje nieco większe ilości tych części. I tak przy zamówieniu 1 miliona, HTC dostaje mniej więcej (nie znamy dokładnych danych, więc autor daje dla przykładu swoje wartości) 1.25 mln takich części - dodatkowa część ma pokryć ewentualne usterki. Zazwyczaj jednak zdarza się, że zamawiane zapotrzebowanie w pełni się sprawdza, więc aby nie tracić, główna firma (HTC) nadwyżkę odsprzedaje dalej po cenie hurtowej. Tutaj właśnie wkraczają mniejsi producenci, którzy zazwyczaj wiążą się z tymi większymi. I takim sposobem OPPO bez przeszkód może korzystać z podzespołów obecnych w HTC. Sprawa bajecznie prosta i do przewidzenia, gdzie każdy zyskuje: twórca jak HTC otrzymuje kolejne pieniądze za sprzedaż nadwyżki, OPPO może sprzedawać swoje smartfony taniej, a my konsumenci - dostajemy rewelacyjny produkt do swoich rąk. Jednak jak można się spodziewać, nakład tych super-tanich smartfonów z najwyższej półki jest bardzo niski, więc znikają one bardzo szybko z wirtualnych półek sklepowych. Jeżeli jednak uda wam się trafić na jeden taki model, to szczerze możecie powiedzieć, że należycie do szczęśliwców, którzy nabyli najnowszy model za bezcen. Ze znanych marek pewnym jest, że:
  • OPPO współpracuje z HTC
  • Xiaomi korzysta z zasobów zarówno HTC i Sharpa
  • A Meizu zawdzięcza swoje procesory Samsungowi (bo w tych Azjatyckich wersjach są obecne Exynosy)
Szkoda tylko, że nasz rynek zalany jest naprawdę słabej jakości podróbkami...