MójDroid.pl

Nakładki producentów – czy są lepsze od czystego Androida?

2013-12-22
|
Szczepański Jacek

Na forach internetowych od dłuższego czasu trwa zawzięta walka. Co lepsze – nakładki na Androida, które wnoszą dodatkowe aplikacje i zmieniony wygląd od producenta danego telefonu czy nieskażony tym ,,badziewiem’’ Android? Rozpatrzymy wszelkie wady i zalety jednego i drugiego rozwiązania.


Czym charakteryzują się nakładki od producentów?

Pierwszą nakładką na Androida było HTC Sense, które wniosło na HTC Hero interfejs, z którego dało się normalnie korzystać nie obawiając się o depresję spowodowaną tym, że ówczesny Android wyglądał tragicznie. Nakładki przez cały czas ewoluowały. Na początku dodawały specyficzny dla każdego producenta interfejs i kilka podstawowych aplikacji dostosowanych do reszty interfejsu.

Dzisiaj takie nakładki poza rozbudowanym interfejsem zapewniają wszystkie aplikacje, które powinien zawierać współczesny smartfon i aplikacje, które pozwalają na korzystanie z usług danego producenta.

Do wad tego rozwiązania można zaliczyć czasami słabą optymalizację i dłuższe czekanie na aktualizacje.

Czym charakteryzuje się czysty Android od Google?

Gdy Android wyglądał kiepsko (przed jego rewolucją - wersją 4.0) to wydawałoby się, że nakładki są niezbędne. Od wersji 4.0 już tak nie jest. Największymi zaletami czystego Androida są przede wszystkim szybkość i stabilność. Filozofia czystego Androida polega na minimalizmie. Na jego pokładzie są tylko podstawowe aplikacje, które są niezbędne. Gdy chcemy inne potrzebne nam aplikacje to zaglądamy do Google Play. Zaletami są też szybkie aktualizacje (co prawda tylko dla Nexusów i nowych Motoroli, ale mało który producent poza samym Google używa czystej odmiany Androida).

Wadą dla niektórych może być brak wodotrysków. Ten system po prostu działa.

 

Jeśli ktoś ma dylemat, które rozwiązanie wybrać to myślę, że każdy indywidualnie powinien przemyśleć ten temat, dojść do tego, w jaki sposób używa telefonu i na czym mu zależy, gdy używa urządzenia z Androidem.