MójDroid.pl

Płacenie za aplikacje w Google Play

2014-02-04
|
Szczepański Jacek

W Sklepie Play znajdziemy kilkaset tysięcy pozycji. Są przeróżne gry (od wyścigowych, poprzez strzelanki, zręcznościowe, platformowe po gry indie takie jak na przykład ,,Little Inferno”), aplikacje a od niedawna również książki. Choć na niektórych rynkach w Google Play uświadczymy dodatkowo takie rzeczy jak magazyny, seriale czy utwory muzyczne, w Polsce i tak mamy na co wydawać swoje pieniądze w Sklepie Play. Jednak co z tymi, co ich nie wydają? W Google Play istnieją 3 kategorie materiałów – darmowe, płatne i darmowe z mikropłatnościami. Za te pierwsze nie płacimy nic, za 2 ostatnie płatność musimy uiścić kartą (wyjątkiem jest sieć Play, która w ramach abonamentu oferuje usługę, w której możemy zapłacić w Sklepie od Google poprzez obciążenie rachunku). Są ludzie, którzy próbują obejść zapłatę – rzecz jasna z mikropłatnościami sobie nie poradzimy, lecz z aplikacjami płatnymi – jak najbardziej. Na forach internetowych aż roi się od aplikacji z powyłączanymi modułami odpowiedzialnymi za weryfikowanie płatności za aplikacje. Popularne są także programy typu ,,Lucky Patcher’’ które pozwalają złamać zabezpieczenia wielu aplikacji. Czasem takie piracenie aplikacji jest jednak uzasadnione – na przykład w przypadku braku wersji trial albo z reklamami – oczywistym jest, że chcemy wiedzieć co kupujemy (czy dana aplikacja nie jest źle wykonana albo po prostu czy będzie działała na naszym telefonie w 100%). W takiej sytuacji można pobrać aplikację nielegalnie i po krótkim przetestowaniu można ją usunąć i pobrać legalnie ze Sklepu Play. Wprawdzie Google ma specjalną usługę, która pozwala na zwrot zakupionej aplikacji, lecz czas na zwrot wynosi tylko 15 minut (niegdyś to było aż 24 godziny). Ludzie, którzy wolą kraść takie aplikacje, robią to prawdopodobnie z takich powodów:
  • Nie mają odpowiedniej karty, którą mogliby zapłacić. Tacy ludzie często domagają się płatności SMS, lecz nie zdają sobie sprawy, że lwia część zapłaty idzie do operatorów i do kraju w postaci VAT-u. Wyrobienie odpowiedniej karty to dzisiaj żaden problem – są banki, w których możemy wyrobić kartę pre-paid bez żadnych formalności
  • Myślą, że przy zmianie telefonu zakupione aplikacje przepadną. Otóż tak się nie stanie, gdyż aplikacje nie są przypisane do telefonu, lecz do konta Google. Oczywistym jest, że gdy zakupimy telefon z innym systemem operacyjnym, niż Android to będziemy musieli kupić daną aplikację ponownie (jest to spowodowane tym, że programista musi daną aplikację napisać ponownie). Gdy wymienimy telefon na inny telefon z zielonym robocikiem na pokładzie i zalogujemy się na nim na nasze konto Google to zakupione przez nas aplikacje będą czekały na nas w Google Play.
  • Robią to z czystej bezczelności i ciemniactwa. Bo skoro można mieć za darmo, to po co płacić? Nie wierzę w argument, że dane osoby nie mają pięciu złotych na aplikację, gdyż kupili telefon, który kosztuje przynajmniej 300 zł (ta cena i tak jest mocno naciągnięta w dół). Tylko szkoda, że takie osoby nie potrafią zrozumieć, że napisanie aplikacji a tym bardziej gry do najłatwiejszych czynności nie należy.
Wiadomo, że większość developerów nie utrzymuje się z pisania aplikacji mobilnych, lecz taki zarobek to miła nagroda za wieczory pełne irytacji i bólu związanego z pisaniem programów. Te kilka groszy, które wpadnie developerowi motywuje go do rozwijania aplikacji, częstych aktualizacji a także do tworzenia nowych dzieł (o ile dany programista ma ciekawe pomysły).